Początki turystyki

Jak podaje Franz Pabel, w roku 1813 wydano ucztę na szczycie Szczelińca dla króla pruskiego jako stół wykorzystując wielki płaski kamień (okolice Skalnego Stołu albo Szerokiego Kamienia). Stąd ma się wywodzić nazwa Góry Stołowe (Tafelgebirge, Stolní hory). 

Królewskie odwiedziny przyniosły Szczelińcowi rozgłos. A że były to czasy wzmożonego zainteresowania podróżami, odkrywaniem zabytków przeszłości, zwiedzaniem osobliwości przyrodniczych, Karłów zaczęło odwiedzać coraz więcej gości, zwłaszcza z dwóch pobliskich znanych wówczas w Europie uzdrowisk – Dusznik (Dušník, Bad Reinertz) i Kudowy (Chudoba, Bad Cudova). 

Podróżnicy i kuracjusze na własnych nogach lub w lektykach, dotyczyło to zwłaszcza dam, czy osób z „towarzystwa”, wspinali się na osobliwą górę, aby na własne oczy ujrzeć niesamowite skały, budzące grozę przepaście, śnieg zalegający w lecie rozpadliny skalne, podziwiać rozległe widoki na okolicę, a nawet, dla najbardziej wytrwałych, witać wschód słońca na szczycie góry. 

Wrażenia z pobytu opisywano w listach i w pamiętnikach, co powiększało krąg zainteresowanych obejrzeniem Szczelińca, będąc zarazem jego świetną reklamą. 

Wycieczki na Szczeliniec stanowiły żelazny punkt programu pobytu we wspomnianych uzdrowiskach. Góra należała wówczas do tych obiektów przyrodniczych, które będąc na Śląsku obowiązkowo należało zwiedzić.