Stosunki etniczne

Kotlina Kłodzka najpierw jako okręg (dystrykt), potem jako hrabstwo kłodzkie stanowiła część Królestwa Czeskiego, które od roku 1526 było pod rządami Habsburgów, którzy byli również władcami Austrii.

Już od XIV lub najpóźniej od XV wieku z kierunku zachodniego zasiedlał okolice Gór Stołowych żywioł czeski, od strony wsi Pasterka (Pasterkov, Passendorf) i Ostra Góra (Lužnice, Nouzín, Nausseney) zasiedlonych już w XIV lub w XV wieku.

Później, w XVIII. wieku zasiedlono Karłów z kierunku północno-wschodniego a założycielami wsi byli mieszkańcy Radkowa, Srebrnej Góry i Wojborza, pochodzenia niemieckiego. Niemiecki żywioł etniczny dominował w Karłowie do roku 1945. 

Granica państwowa między Austrią (Królestwem Czeskim) a Prusami podzieliła Góry Stołowe dopiero po 1763 roku i w prawie niezmienionej postaci przetrwała do roku 1918 by stać się granicą niemiecko - czechosłowacka, później od roku 1945 polsko - czechosłowacką i od 1990 roku, z niewielkimi zmianami, aż do dziś granicą polsko - czeską.

Do Karłowa należała administracyjnie także górna, nowsza część wsi Ostra Góra i właśnie ten teren zasiedlał intensywnie w XIX i na początku XX wieku czeski żywioł etniczny. 

Filoména Hornychová (1905) – słynna czeska ludowa gawędziarka (kladská lidová vypravěčka) z domu Burdychová, urodziła się w małej chałupce Na Pustkowiu (Na pustinách) koło Karłowa, przy drodze przez łąki do Pasterki.

Jak pisze czeski badacz Jaromír Jech: 

Po roku 1870 język czeski ostatecznie został usunięty ze szkół na obszarze czeskiego zakątka. Język ojczysty pozostał środkiem porozumienia tylko w środowisku rodzinnym i sąsiedzkim. Tutejszy lud, z nielicznymi wyjątkami, już nie umiał pisać ani czytać po czesku, stąd opowiadanie zastąpiło zwyczajową gdzie indziej lekturę. 

Ludowe gawędy ożywały w czasie domowych spotkań (toulaček), przy darciu pierza, wspólnym przędzeniu, różnych świątecznych okazjach, takich jak wesela i chrzciny oraz w drodze do pracy w lesie, podczas przerw w pracy itp., i wówczas pełniły na tym terenie specjalną misję. Stanowiły źródło rozrywki i nauki. Ubogi chałupnik, tkacz czy sezonowy robotnik znajdował w nich pociechę w codziennej walce o chleb, czerpał z nich wiarę w lepsze życie.