Czas II wojny światowej

Gospodarkę niemiecką przestawiono na cele wojenne. 

Do armii niemieckiej powoływano kolejne roczniki mieszkańców Karłowa i okolic. Na ich miejsce w ramach robót przymusowych przywożono mieszkańców krajów Europy Wschodniej – Czechów, Polaków, Ukraińców. 

W Karłowie w gospodarstwie Klemensa Stieblera pracował polski robotnik przymusowy Józef Węglarz z żoną i dwójką dzieci. W sąsiedniej Pasterce na robotach przymusowych przebywał Aloizy Ciupaka, późniejszy leśniczy w Karłowie oraz Stefan Kielar. Całą ludność, w tym także młodzież od czternastego roku życia, obowiązywał nakaz pracy. 

W ostatnim okresie wojny, w lesie obok Karłowa, między Praskim a Kręgielnym Traktem, miała miejsce katastrofa niemieckiego samolotu wojskowego. Według lokalnej ustnej tradycji młody pilot wystartował z lotniska we Wrocławiu i z niewiadomych przyczyn rozbił samolot przy próbie lądowania.