Sytuacja Czechów

W latach 1945 – 1947 Czesi, podobnie jak po I wojnie światowej, podejmowali intensywne starania dyplomatyczne i polityczne o przyłączenie tego obszaru do Republiki Czechosłowackiej. W tych działaniach brali udział również Czesi zamieszkujący Kłodzczyznę.
Między innymi w lecie 1945 roku delegację kłodzkich Czechów przyjął w Pradze prezydent Republiki Czechosłowackiej Edvard Benesz.

Pochodzący ze wsi Jizbica pod Náchodem profesor Václav Černý, wybitny czeski krytyk i historyk literatury, profesor Uniwersytetu Karola w Pradze, tak opisuje ten moment:

W lecie 1945 prowadziłem na Hrad do Prezydenta Benesza niewielką delegację kłodzkich Czechów. Przeszli potajemnie granicę państwową gdzieś w okolicy Náchoda, nie zwracając na siebie uwagi swych nowych państwowych panów Polaków i przychodzili prosić „Prezydenta Odnowiciela” [...] aby się za nimi ujął, abyśmy ich nie opuszczali. 

Aby żądał przyłączenia do Republiki [Czechosłowackiej] jeśli już nie całego regionu Kłodzka, to przynajmniej „Czeskiego zakątka na Kłodzczyznie”, trzech miasteczek: Kudowy, Lewina i Dusznik oraz dziesiątków wsi i wioseczek w Kotlinie [Kłodzkiej] oraz na jej zboczach, w lasach i górach, [wzdłuż lini] od Hejszowiny i Wambierzyc, w bok od [Broumovskich] Ścian aż po Ziemską Bramę na Dzikiej Orlicy pod Deštną. [Lecz]... wiedziałem, że za naszymi w Kłodczyźnie proszą marnie i że ich losu łaskawość Prezydenta już nie odmieni.

Mówi się także o czesko-polskim epizodzie wojennym z roku 1945 - przejeździe czeskiego pociągu pancernego linią kolejową Otovice – Tłumaczów w kierunku stacji w Ścinawce Średniej.

Do roku 1946 ogólna ilość kłodzkich Czechów zamieszkujących miejscowości zaliczane przed wojną do czeskiego zakątka wynosiła, według źródeł czeskich, 5100 osób. Po roku 1946 do Republiki Czechosłowackiej przesiedlono 3600 osób, część z rodzin mieszanych czesko-niemieckich wysiedlono do Niemiec. 

Według badań prowadzonych na tym terenie przez prof. Janusza Siatkowskiego z Warszawy, Jaromíra Jecha z Pragi i prof. Zenona Sobierajskiego z Poznania – w połowie 1958 roku mieszkało w Polsce na terenie czeskiego zakątka już tylko 450 osób mówiących po czesku.

Obecnie (2005) w Karłowie i okolicach pozostały pojedyncze osoby, przeważnie w podeszłym wieku, związane więzami krwi z trzema żywiołami etnicznymi -  czeskim, niemieckim i polskim.